Skąd ten blog?

Źródło: pixabay.com, TeroVesalainen

Wczoraj postanowiłam, że dziś opublikuję mój pierwszy wpis na blogu. Wstałam rano. Prysznic, poranna toaleta, śniadanie.

To może najpierw zrobię zakupy, bo lodówka, choć nie jest pusta, to przecież zawsze może być bardziej pełna. Na wszelki wypadek skoczę do sklepu z włoskimi szynkami na drugi koniec miasta. W razie gdybyśmy nie mogli się obyć bez mortadeli. A później, na targ, po świeże warzywa. Wszakże te z marketu za rogiem bywają niejadalne. Trzy godziny z głowy.

Po zakupach obiad, bo przecież nie sposób skupić się na pisaniu kiedy burczy w brzuchu. Coś lekkiego. Może sałatka. Z mortadelą. Poszukam przepisu w sieci. Nie znalazłam. Ale za to trafiłam na kolejny odcinek serialu. Tak się przypadkiem nawinął. Mam akurat przerwę, to obejrzę. Kolejna godzina.

Chcąc wyłączyć telewizor sięgnęłam po pilota i zauważyłam piętrzącą się w pokoju górę prania. Leży tak nietknięta od półtora tygodnia. Odpoczywała. Wirowanie w bębnie pełnym wody i proszku do prania musi być wyczerpujące. Zasłużyła na chwilę wytchnienia. Poczułam jednak, że dzisiaj powinna zostać wyprasowana z należytą starannością. Zatem prasuję zacięcie. Przez kolejne dwie godziny.

Usiadłam przed komputerem. Nic, pustka, zero. Mam 14 pomysłów na inne wpisy. Na ten żadnego.

Zrobiła się 17:00. Czas pomyśleć o kolacji, w końcu Francuz wraca z pracy za trzy godziny. Poszukam czegoś w sieci. Nie znalazłam, ale wpadłam na pomysł sama. Wzniosłam się na wyżyny mych zdolności kulinarnych. Kurczak z warzywami. Grzechem byłoby nie podzielić się z czytelnikami przepisem na kolację:

Składniki: pierś z kurczaka, warzywa.
Przygotowanie: Na spodzie małej formy do pieczenia ułożyć kurczaka, zasypać warzywami. Następnie wstawić do piekarnika i mieć nadzieję, że wszystko nie wyschnie na wiór.

Do tego dietetyczne, bezglutenowe ciasto (przepis z internetu). Okropne, bez smaku. Zastanawiam się czy nie będzie lepiej jeśli wyrzucę je do śmieci.

Skąd więc pomysł na bloga?

Z nudów. Dla zabicia czasu. Bo piszę lepiej niż gotuję. (Na nieszczęście Francuza!)


3 myśli w temacie “Skąd ten blog?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s