Wakacje w raju, czyli atrakcje Mauritiusa

Sezon urlopowy za pasem i niektórzy z Was z pewnością zastanawiają się gdzie można spędzić egzotyczne wakacje last minute. Tym, którzy uwielbiają piaszczyste, niemal białe plaże, cieplejszą niż woda w basenie, lazurową toń oceanu, palmy, drinki w kokosie i hinduską kuchnię polecam Mauritius! My odwiedziliśmy wyspę w sierpniu. Na półkuli południowej był wtedy środek zimy. Dlatego niestety kwitnęły tylko nieliczne kwiaty. Dodatkowo zimowa pogoda na wyspie nie rozpieszcza. Średnia temperatura powietrza w dzień wynosi 27 stopni Celsjusza, nocą około 20 stopni. Temperatura oceanu to jakieś 23 stopnie. Średnia miesięczna wysokość opadów w sierpniu nie przekracza tam 51 mm. (Dla porównania, w Warszawie średnia wysokość opadów w sierpniu wynosi około 63 mm). Jak żyć?!

Żeby nie było zbyt cukierkowo, to muszę przyznać, że Mauritius ma prawdziwe wady. Ze względu na jego położenie blisko Zwrotnika Koziorożca dzień stosunkowo szybko się tam kończy. Słońce zachodzi około godziny 19:30 przez cały rok, a o 20:00 jest już całkiem ciemno. Komary tną jak szalone, no i jak wszędzie, gdzie jest ciepło i wilgotno, karaluchy rosną mniej więcej do rozmiarów yorka.

Atrakcje Mauritiusa

Rejsy katamaranem

Katamarany na oceanie

By dostać się na Reunion i inne pobliskie wyspy, w pobliże rafy koralowej, by popływać z delfinami, albo pooglądać pływające w oceanie walenie (co jest nie lada gratką dla milusińskich) można wybrać się w rejs katamaranem lub ewentualnie mniejszą łodzią. W cenę rejsu wliczony jest lunch i podwieczorek (zaskakująco smaczne), kawa (raczej kiepska) oraz drinki (również alkoholowe), w nieograniczonej ilości. To fantastyczny sposób by spędzić dzień na morzu, wspaniale bawiąc się w rytm segi, narodowego tańca Mauritiusa.

Pamplemousses ogród botaniczny

W Ogrodzie Botanicznym Pamplemousses w sierpniu kwiaty dopiero zaczynają kwitnąć

Świetny pomysł na leniwy popołudniowy spacer, szczególnie dla dzieciaków w wieku szkolnym, które z pewnością mogą dowiedzieć się w tym miejscu wielu ciekawostek na temat flory regionu. My mieliśmy okazję zobaczyć go zimą, więc kwitło wówczas niewiele słynnych kwiatów wiktorii królewskich, mimo wszystko polecam park jako alternatywę dla całodziennego plażowania.

Ziemia siedmiu kolorów w Chamarel

Czy potraficie znaleźć wszystkie siedem kolorów ziemi w Chamarel?

To chyba najbardziej znana z wszystkich atrakcji wyspy i przy okazji najbardziej zaskakująca. Dzięki wysokiej zawartości tlenków żelaza i glinu ziemia mieni się tutaj kilkoma kolorami, które po zmieszaniu mają po pewnym czasie się od siebie oddzielać. Jeszcze do niedawna dozwolone było wejście na teren siedmiu kolorów ziemi, dziś obszar jest niestety zamknięty. W parku można jeszcze zobaczyć lasek endemitów, zagrodę dla staruszków żółwi i napić się produkowanej lokalnie kawy. Jak ktoś lubi cytrusowe nuty w swoim espresso, to będzie zachwycony!

Chamarel Rum Distilery

Destylarnia w Chamarel

Będąc w parku kolorów ziemi, grzechem byłoby nie wstąpić choć na chwilę do znajdującej się nieopodal destylarni rumu Chamarel. Wizyta w przedsiębiorstwie rozpoczyna się od wysłuchania krótkiej historii fabryki, następnie zwiedzającym wyjaśniony zostaje proces produkcyjny, aż do najważniejszego punktu programu, którym jest degustacja wyrobów z Chamarel. Trafiliśmy tam przed obiadem, po lekkim śniadaniu i próbowaliśmy, siedmiu lub ośmiu rodzajów rumu i likierków. Z oczywistych względów bardzo dobrze wspominam to miejsce! Kierowcom współczujemy.

Ebony Forest Reserve

Panorama z punktu widokowego w Ebony Forest Reserve

Kolejna atrakcja o charakterze edukacyjnym. Za interesującą uznają ją zapewne miłośnicy natury, którzy szukają alternatywy dla spędzania całego dnia na plaży, ale myślę, że nie tylko oni. W cenie biletu znajduje się wycieczka z przewodnikiem, który opowiada o dziejach wyspy, gatunkach roślin i zwierząt, zamieszkujących ją kiedyś i dziś. Dzieci z pewnością nie będą się nudziły, spacerując po leśnych ścieżkach, słuchając śpiewu ptaków i wyszukując kolorowych gekonów wygrzewających się w promieniach słonecznych na liściach palmowych.

Wycieczki górskie na Mauritiusie

Widok z Le Morne

Miejsc dla miłośników górskich wędrówek można na wyspie znaleźć mnóstwo. Będąc w Ebony Reserve należy koniecznie dostać się do punktu widokowego. Wspinaczka doń trwa zaledwie godzinę (co w temperaturze około 30 stopni i w bardzo wilgotnym lesie może być wysiłkiem większym niż mogłoby się wydawać), ale widok rozpościerający się na wyspę i ocean wynagradza wszelki wysiłek włożony w dotarcie na szczyt. Wspaniała panorama rozciąga się również z punktu widokowego na górze Le Morne, który szczególnie polecam. Do tej wspinaczki warto się jednak przygotować, gdyż podejście na sam szczyt jest naprawdę strome i może być niebezpieczne. Kostium kąpielowy i japonki lepiej zostawić na plaży, a przed wędrówką warto zabezpieczyć się w solidne buty.

Kościółek w Point Malheureux

Kościół w Point Malheureux (jedyne ujęcie, w którym udało mi się nie uchwycić żadnego welonu)

Widok jak z obrazka. W oddali turkusowa woda, a na pierwszym planie kontrastujący z nią czerwony dach niewielkiego kościoła. Wokół niego porośnięty azaliami, ogród. Latem znajduje się w pełnym rozkwicie. Ze względu na swój bajeczny charakter, najpopularniejsze na Mauritiusie miejsce na ślubne sesje zdjęciowe. Mimo, że zimą azalie już nie kwitły, to i tak jedna para nowożeńców robiła już sobie tam zdjęcia, a dwie inne czekały w kolejce.

Ganga Talao – Grand Bassin

Ogromny posąg Shivy w Grand Bassin

Część ludności Mauritiusa to potomkowie sprowadzonych niegdyś przez Brytyjczyków niewolników z Indii. Dlatego właśnie, choć geograficznie bliżej wyspie do Czarnego Kontynentu, to kulturowo i religijnie Mauritius jest bardziej hinduski niż afrykański. Grand Bassin to położony na południu wyspy, największy kompleks religijny w kraju. Zostaliśmy tam zabrani przez naszych gospodarzy w ramach rodzinnej pielgrzymki autobusowej. Po raz pierwszy w życiu miałam okazję uczestniczyć w modlitwie w obrządku hinduskim, co wywarło na mnie niesamowite wrażenie, egzotyki i mistycyzmu. Chociaż Grand Basin, ze względu na ograniczone środki, nie umywa się do świątyń europejskich, to i tak warto się tam wybrać choćby po to żeby zobaczyć największy na świecie posąg Shivy (obok Brahmy i Wisznu głównego bóstwa hinduizmu) i Drugi, bogini kobiecej siły. Posągi mają 33 m wysokości – tyle co Jezus w Świebodzinie bez korony. Oni też mają rozmach!

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do rozważenia wakacji na Mauritiusie! Jeżeli chcecie przeczytać więcej na temat najlepszych plaż na wyspie zapraszam do WPISU na ten temat.


Jedna myśl w temacie “Wakacje w raju, czyli atrakcje Mauritiusa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s