Związek z obcokrajowcem, czy warto? Argumenty ZA

Źródło: Pixabay.com, aliceabc0 

Poznaliście się, spodobaliście sobie nawzajem, zaiskrzyło. Pomyślałaś, że spędzicie razem miło czas, akurat z nikim się nie spotykasz, więc dlaczego by się nie zabawić? Mały, niezobowiązujący romans z odrobiną egzotyki w tle, jeszcze nikomu nie zrobił krzywdy. Przecież nie jesteś głupia, nie zakochasz się w facecie, z którym tak niewiele Cię łączy! Minął jakiś czas a Ty z przerażeniem stwierdzasz, że zaczyna być poważniej niż planowałaś. I nie wiesz co dalej. Zaczynasz pytać samą siebie czy ten związek ma przyszłość. Myślisz, że Twój przypadek jest taki wyjątkowy? Nic bardziej mylnego! Wszystkie kiedyś tam byłyśmy! Zastanawiasz się czy warto inwestować w to uczucie czas i energię. Niestety nie mogę podać Ci uniwersalnej odpowiedzi, ale jako starsza (stażem) koleżanka podpowiem, jakie są zalety takiego układu. W innym poście znajdziesz również informacje na temat tego z jakimi problemami będziesz musiała się zmierzyć jeżeli zaryzykujesz i postanowisz w ten związek wejść na całego!

Poznawanie innych kultur i religii

Bycie w związku z obcokrajowcem daje jedyną w swoim rodzaju możliwość poznawania odmienności kulturowej ludzi z innych regionów świata. Nawet jeżeli zdecydujecie się na to by na stałe zamieszkać w Polsce, to i tak od czasu do czasu będziecie odwiedzać jego bliskich, którzy mogą wydać Ci się mniej lub bardziej egzotyczni. A gdzie lepiej poznać zwyczaje innych, jeśli nie na łonie rodziny? Związki z obcokrajowcami uczą również tolerancji dla odmienności. Mój znajomy ateista ożenił się z wyznawczynią Hinduizmu. Kiedyś w rozmowie chłopak przyznał, że dopiero kiedy jego przyszła żona zabrała go do swojej świątyni, zrozumiał, że religia, ceremonie i obrządki, przynoszą ludziom poziom wewnętrznego spokoju, którego próżno szukać gdzie indziej. Przestał postrzegać je wyłącznie jako zabobony kiepsko wykształconego plebsu, jak zwykł to robić wcześniej.

Podróże

Rodzina Pana Fleurette, niestety pochodzi z Francji. Nie zrozumcie mnie źle, cieszę się, że miewam okazje trochę po ojczyźnie Napoleona podróżować i że regularnie jestem w Paryżu (głównie na lotnisku), w Chartres (głównie na obiedzie przejazdem) czy Lyonie (głównie na nocleg), ale o ile bardziej cieszyłabym się na rodzinne spotkania mojego partnera  gdyby pochodził z Zanzibaru, Indonezji czy Jamajki! Chyba można by jakoś z tym żyć! Warto wejść w związek z obcokrajowcem jeżeli jesteś amatorką podróży, bo powodów do rodzinnych spotkań w jego ojczyźnie znajdzie się co niemiara!

Język

Związek z obcokrajowcem daje na unikatową możliwość nauki obcego języka poprzez codzienne rozmowy z native speakerem. Nie ma się co łudzić że Twój partner będzie mówił po polsku, przynajmniej na początku związku, a jakoś dogadać się trzeba. Porozumiewanie się w obcym języku przez całą dobę jest ogromnym wyzwaniem dla mózgu. Zwłaszcza gdy jest się zmęczonym, albo poirytowanym. Używanie obcej mowy w życiu codziennym zmusi Cię również do nauki słów, których próżno szukać w szkolnych podręcznikach. Ilu z Was wie jak brzmią obce odpowiedniki wyrazów: tarka, ścierka, kołdra, pęcherz czy jelita? (Tak, miłość ma też swoją mniej romantyczną stronę).

Dwujęzyczne dzieci

Niewątpliwą zaletą związku z obcokrajowcem, jeżeli dojdzie do etapu, w którym będzie on wystarczająco poważny, jest możliwość posiadania dzieci, które władają językami obojga rodziców. Jestem oczywiście świadoma tego, że wychowanie dwujęzycznych dzieci to nie takie proste zadanie, niemniej jednak łatwiej jest szkrabowi nauczyć się danego języka, jeżeli jedno z rodziców w nim właśnie się do dziecka zwraca. Pociechy wszystkich mieszanych par jakie znam, na pewnym etapie rozwoju są w stanie płynnie mówić w językach obojga rodziców. To daje bardzo fajne możliwości dla takiego malucha. I pomyśleć tylko, że Curriculim Vitae niejednego siedmiolatka, w punkcie „języki” jest bardziej rozwinięte niż moje.

Poznawanie ludzi z innym backgroundem

Jeżeli jesteś słoikiem z Zadupiewa Dolnego, który przyjechał do wielkiego miasta na studia i tam już został, to z reguły obracasz się w gronie znajomych, których życiowe historie w pewnym stopniu przypominają Twoją. Tak to już jest, że otaczamy się z ludźmi, z którymi najlepiej się rozumiemy. Decydując się na związek z obcokrajowcem zaczniesz akceptować, że powiedzenie „co kraj to obyczaj” nie mogłoby być bardziej prawdziwe. Bo chociaż ja i Francuz pochodzimy z tego samego – europejskiego – kręgu kulturowego, to nasze opinie bywają odmienne chociażby ze względu na różne tło historyczne lub ekonomiczne, w naszych krajach. To jest fantastyczne! Poszerza horyzonty i daje możliwość spojrzenia na problemy z perspektywy, która w innej sytuacji nie mogłaby nam przyjść do głowy!

Kuchnia

Nie sposób nie wspomnieć o kuchni. Dodatkowym bonusem bycia w związku z obcokrajowcem jest możliwość zajadania się specjałami jakich nigdy nie mielibyście okazji spróbować w innych okolicznościach. Mój osobisty Francuz uwielbia polską, domową zupę grzybową i ciepły boczek prosto z wędzarni, ja jestem amatorką francuskich serów i domowego foie gras. Małżeństwo z Włochem czy Hindusem musi być rajem na ziemi!

Bycie w związku z obcokrajowcem jest wspaniałą przygodą i ma wiele zalet. Jeśli masz jednak ochotę poczytać na temat wad takiego układu, to zapraszam TUTAJ.


4 myśli w temacie “Związek z obcokrajowcem, czy warto? Argumenty ZA

  1. Zgadzam sie ze wszystkimi Twoimi punktami, aczkolwiek w Indiach u rodziny męża jeszcze nie bylam. Natomiast od 8-u miesiecy nosze w sobie małą pół-reprezentantke tego kraju 😉
    Nie wiem jeszcze, jak to u niej bedzie z jezykami. Poki co moj 8-oletni syn, którego ojciec był Polakiem, nie mowi po polsku. Jak do tego doszło to dosc dluga historia, ale jest jak jest. Na sszczescie nie mam w Polsce zadnej rodziny, wiec nikogo nie krzywdze tym, że syn nie mowi po polsku. Jednak mój mąż ma w Indiach cala swoja rodzine, łącznie z rodzicami i rodzenstwem, wiec mysle, ze bedzie to dla niego wazne, aby córka mowila w Punjabi. Moze bede ją wozić na jakieś lekcje jezyka i sama sie przy tym troche naucze? 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zakładam, że wycieczka do Indii to dla Ciebie kwestia czasu, bo Twój mąż kiedyś będzie chciał odwiedzić rodzinę i z pewnością pochwalić się im swoją piękną żoną i córeczką! Zazdroszczę Ci trochę, bo możliwość poznania bogatej indyjskiej kultury od kuchni, brzmi jak historia Alicji w Krainie Czarów!

      Polubienie

      1. Jedno zycie jest zbyt krotkie, zeby poznac Indie. To tak zroznicowany kraj, ze nawet sami Hindusi wszystkiego o nim nie wiedza. Poki co edukuje sie, czym moge 😉 Filmami, ksiazkami i oczywiscie rozmowami z mężem i innymi osobami, ktore stamtad pochodza. Mam nadzieje na wielki szok kulturowy! 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s