Co w Serbii warto zjeść

Mieliście już okazję poczytać o tym jak narzekam na Serbskie restauracje w tym poście. I choć nie zmieniłam zdania na temat tutejszej kuchni, która jest niespecjalnie zróżnicowana i raczej ciężka, to przyznaję, że z biegiem czasu zaczęłam poznawać w Belgradzie knajpy, gdzie można naprawdę dobrze zjeść. Wpis o nich pojawi się w bliżej nieokreślonej przyszłości. Dziś napiszę parę słów o specjałach kuchni bałkańskiej, których nie sposób nie spróbować gdy jest się w Serbii na dłużej lub tylko przejazdem.

1. Ajvar

Niebiańsko kremowa pasta z pieczonej papryki i bakłażana. Ajvar jest mazidłem, które pasuje do wędlin i wszystkiego co można nazwać pieczywem. Ja jeszcze dodatkowo odkryłam, jego magiczne właściwości, a mianowicie, ten bałkański krem z papryki ratuje smak większości nieudanych kuchennych eksperymentów. Nie wyszedł Ci sos pieczeniowy? Dodaj doń ajvaru, a uzyskasz pyszny sos paprykowy. Tarta na słono nie smakuje najlepiej? Na środek każdego kawałka dodaj łyżkę ajvaru (w formie dekoracji oczywiście), a wszyscy będą zachwycać się jej paprykowym posmakiem. W niektórych polskich sklepach można dostać ów produkt, ale nie jest on tak pyszny i kremowy jak, ten sprzedawany tutaj.

2. Kajmak

Bałkański kajmak jest zgoła inny niż Polski. Smakuje jak mieszanka masła i białego, młodego sera. Jest z jednej strony kremowy jak masło, z drugiej lekki jak serek. W raz z wydłużeniem czasu jego fermentacji smak kajmaku robi się bardziej intensywnie gorzki i kwaśny. Ja uwielbiam ten młody, który jest tutaj jedzony z somunem (bałkański chlebek typu pita) czy dodawany do wielu dań zamiast śmietany. Wspaniale smakuje również roztopiony na gorącym grillowanym mięsie. Chociaż ja rozpływam się nad jego smakiem to Pan Fleurette nie jest kajmaku największym fanem. Oznacza to, że nie każdemu musi przypaść do gustu.

3. Ćevapčići

Bałkany są rajem dla miłośników potraw z grilla. Cevap to rulony mieszanego mięsa mielonego z rusztu. Smak kiełbasek zależy od ich składu, a skład od regionu Bałkanów, w którym są przygotowywane. W Bośni będą one wołowe, w Belgradzie zwykle wieprzowo-jagnięce. Można je dostać, zarówno w eleganckich restauracjach, jak i w budkach z fast foodami. Lubię serbski Cevapcici za jego prostotę i wyczuwalny, delikatny posmak jagnięciny, niezbyt popularnej w moim jadłospisie. W tutejszych sklepach można kupić porcje ruloników gotowe do usmażenia.

4. Pljeskavica

Pljeskavica z roztopionym na wierzchu kajmakiem

W owym daniu najbardziej lubię nazwę! Pljeskavica to grillowany kotlet z siekanego mięsa. Czasem bywa nadziewany, na przykład kajmakiem lub ajvarem. Przypomina nieco mięso w burgerach, jest jednak zwykle większa i bardziej płaska. Podobnie jak cevapi Można dostać ją zarówno w ekskluzywnej wersji restauracyjnej przeważnie z frytkami, jak i w przydrożnych fast foodach w somunie.

5. Sałatka szopska

Sałatka składa się ze sporej wielkości kawałków ogórka, pomidora, papryki i cebuli polanych oliwą i obficie posypanych z wierzchu startym na drobne kawałki, tradycyjnym bałkańskim serem solankowym, podobnym do greckiej fety. Nie ma w niej nic innowacyjnego ani zaskakującego, ale jest idealnym dodatkiem do cevapu czy pljeskavicy. Może również być udanym pomysłem na lekki obiad w upalny dzień Serbskiego lata.

6. Kawa po turecku

Tradycyjna kawa po turecku jest gotowana w łaźni piaskowe, w Serbii spotkać można raczej odmianę gotowaną na gazie 😉 Obraz DilekDuman z Pixabay 

Jest wysoce prawdopodobne, że przez kawę kiedyś siądzie mi pompka. Pijam ją mocną i czarną, a mlekiem rozcieńczam dopiero trzecią i następne. Na historycznie mocno związanych z Turcją Bałkanach kawę pija się wciąż, niczym w PRLu, z fusami na dnie. Jednak tutaj ów napój kelnerzy zwykli podawać, nie w musztardówce, a w tradycyjnym miedzianym, często bogato zdobionym tygielku, który poza swoją oczywistą funkcją, dodatkowo cieszy oko niezmiernie. Kolejną różnicą w stosunku do kawy po turecku w wydaniu polskim jest fakt, że napar w dżezwie (tygielek) podczas przyrządzania zagotowuje się razem ze zmielonymi ziarnami dzięki czemu jest on bardzo mocny i aromatyczny.

7. Orasnica

Kruche orzechowe ciastko, które choć bardzo suche, twarde i słodkie, to z kawą po turecku smakuje jak kawałek nieba na ziemi. Poznałam je stosunkowo niedawno, ale odkąd spróbowałam po raz pierwszy, regularnie uzupełniam jej zapas w ciastkowym słoiku.

8. Rakija

Rakija pigwowa

Nie mogło jej zabraknąć w niniejszym zestawieniu! Rakija to taki serbski bimber, tylko pędzony z owoców, dlatego jej smak jest owocowy i znacznie delikatniejszy niż dobrze Polakom znanej księżycówki. Można znaleźć wiele gatunków tego trunku w zależności od tego z jakich owoców został wyprodukowany. Mój ulubiony smak to kajsija – alkohol z moreli o delikatnie wyczuwalnej nucie tych słodkich i bardzo popularnych na Bałkanach owoców. Ciekawostką jest fakt, że choć ten bałkański trunek jest mocny i serwuje się go w małych likierowych kieliszkach, podobnie jak wódkę, to w przeciwieństwie do jej czystej odpowiedniczki pitej w szotach, rakiję sączy się powoli małymi łyczkami.

I jak spodobały Wam się największe hity kuchni Serbskiej? Jakie przysmaki Wy dodalibyście do tej listy? Komentujcie śmiało! Stwórzmy dialog, jestem ciekawa opinii moich czytelników!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s