Pożyteczny sposób by zarobić na seksie

RJA1988, Pixabay

Zgodnie z danymi podawanymi przez Wikipedię, według niektórych szacunków Serbia może być krajem o najwyższym wskaźniku dokonywanych aborcji w Europie. Terminacja ciąży całkowicie legalna do dziesiątego tygodnia, stała się tutaj główną metodą kontroli urodzeń już w latach 80 poprzedniego stulecia. Najnowsze dane wskazują na to, że choć tendencja jest spadkowa, to w ciągu ostatnich 10 lat niewiele się w tej kwestii zmieniło [1], [2].

Po co o tym wszystkim piszę? Bynajmniej nie dlatego, że mam ochotę pogadać o aborcji. Kilka powyższych zdań koniecznie musiało się tutaj pojawić w celu nakreślenia tła dla dalszej części tekstu. Bo tematyka postu, w brew wszelkim pozorom, będzie raczej lekka. Pogadamy trochę o marketingu.

Co z informacjami z pierwszego akapitu zrobił Durex? Największa produkująca prezerwatywy firma na świecie postanowiła być w Serbii sponsorem antyaborcyjnej kampanii społecznej. Idąc w myśl zasady, że skoro nie ma zapotrzebowania na produkt, to należy je stworzyć. Statystyki wskazują na to, że skoro ludzie się nie zabezpieczają to zainteresowanie gumkami jest w tym kraju relatywnie niskie, a już na pewno mogłoby być wyższe. Jak więc przekonać potencjalnego klienta do ich zakupu? Najbardziej skuteczną metodą wydaje się być przekonanie konsumenta, że nawyki, które posiada są złe, albo przynajmniej mogłyby być lepsze. I tak na przykład czy pomyśleliście kiedykolwiek ile zła wyrządzają środowisku plastikowe słomki, zanim we wszystkich barach zaczęto podawać drinki z wetkniętym weń bambusem albo kartonem? No zakładam, że nie bardzo i jeśli myślicie, że za genialnym, wspierającym ochronę środowiska naturalnego pomysłem zmiany plastiku na materiał bio stoi jakiś wielki ekolog-fatalista to grubo się mylicie, bo słomkowe lobby jest sponsorowane przez nikogo innego jak producentów biodegradowalnych produktów do ssania napojów. Podobnie wyglądał schemat działania Durexa. Założyli sobie, że skoro klienci nie są zainteresowani ich produktem, to należy ich przekonać, że lepiej będzie jak zamiast po fakcie, zadziałają jednak przed. Wszak producent antykoncepcji z lateksu wie, że jego wyrób jest – nazwijmy to – użyteczny. Nie od dziś wiadomo, że używanie prezerwatyw ma również dodatkowe pozytywne skutki uboczne, jak zminimalizowanie zagrożenia zarażeniem się chorobą weneryczną na przykład. Dlaczego więc się nie reklamować?

Kampania społeczna, kampanią społeczną, ale Durex poszedł o krok dalej i stając się sponsorem spotu, zyskał dodatkowy bonus jakim jest reklama w powszechnie dostępnym i wciąż najbardziej popularnym nośniku informacji jakim jest telewizja. Nie muszę chyba dodawać, że charakterystyczne niebieskie logo znajdowało się na ekranie telewizora przez cały czas trwania spotu. Ile reklam kondomów widzieliście w polskiej telewizji? Raczej niewiele, za to w Serbii przed wieczornym seansem filmu (który zwykle nowy był 20 lat temu) każdy mógł sobie zobaczyć reklamę Durexa! A to wszystko w dobrej sprawie.

Ale to nie jedyna dla potentata silikonowego biznesu zaleta tej kampanii. Dzięki temu sprytnemu zagraniu w opinii społecznej pojawiło się również przeświadczenie o misyjności marki. Bo w przecież ten kontrolujący około 1/4 rynku brytyjski kolos, poza zarabianiem bajońskich sum, ma również na celu edukowanie ludzkości. Nie tylko w Europie, ale również w ogarniętej epidemią wirusa HIV Afryce. Ile marek prezerwatyw poświęca się tak w trosce o klienta? No ile?

Ludziom z Durexa należy się jakaś nagroda. Niewiele jest przykładów tak zgrabnego łączenia tego co przyjemne z pożytecznym. Chapeau bas!


  1. https://en.wikipedia.org/wiki/Abortion_in_Serbia
  2. https://gynopedia.org/Serbia

3 myśli w temacie “Pożyteczny sposób by zarobić na seksie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s