Ewolucja damskich majtek, czyli o bieliźnie dla kobiet z krągłościami

Nie mam zamiaru analizować historii bielizny od pantalonów po stringi, bynajmniej. Szkoda czasu. Ktoś w internetach zapewne już to zrobił, ale chciałam zwrócić uwagę damskiej części moich czytelników (a jest Was jakieś 80%) na to, że przemysł bieliźniarski robi nam krzywdę nie tylko w kwestii staników, o czym możecie przeczytać w poście Poradnik dla buściastych, majtkowo również nie jest najlepiej.

Widząc bieliznę swoich wnuczek nasze babcie składają ręce do modlitwy i wznoszą oczy ku niebu, bo jak w ogóle można coś takiego ubrać! Nerki niezakryte (nie wspominając o tym, że niektóre modele z zakryciem czegokolwiek miałyby spory problem). Sztuczne materiały, które choć pięknie wyglądają to niestety, ale sprzyjają wstydliwym infekcjom. Wrzynają się tu i tam, podrażniają wrażliwe tkanki, powodując tym samym dyskomfort. Odpowiecie, że są sexy! A ja, być może niegrzecznie, odpowiem pytaniem. Czym zajmujesz się na co dzień, że seksowne majtki są dla Ciebie ważniejsze niż zdrowie czy komfort? Bo jeżeli wystawiasz je regularnie na widok publiczny, to owszem muszą prezentować się ponętnie. Ale czy na pewno, choć są mocno wycięte i z koronki, to wyglądasz w nich sexy? Jesteś pewna, że Twoje pośladki prezentują się kusząco w stringach? Bo ja, wyjątkowo dziś skłonna do intymnych wynurzeń, muszę przyznać, że nie bardzo. To co jest niezwykle apetyczne u ważących 45 kilo przy wzroście 180cm Aniołków Victoria’s Secret (swoją drogą podziwiam marketingowców, którzy tak słaby, pod każdym względem, produkt są w stanie tak rewelacyjnie wypromować i drogo sprzedać) niekoniecznie prezentuje się dobrze u kobiety, która ma cellulit, rozstępy, termicznie ochronną warstwę pod skórą (w postaci tkanki tłuszczowej). Nie ma pieniędzy, czasu, ochoty, bądź wszystkich trzech na codzienne wizyty na siłowni, antycelulitowe zabiegi kosmetyczne i żywi się czymś więcej niż bawełnianym wacikiem nasączonym sokiem z tamarillo.

Bielizna naszych babć, choć może mało apetyczna, była najlepszą rzeczą jaką kobieta mogła sobie w tej kwestii zafundować. Bo moje drogie, czas uświadomić sobie, że wysoki stan ukrywa zwykle to co ukryć należy, niski z kolei podkreśla każdą zbędną fałdkę, naciągnięta skórę po ciąży, tak zwany muffin top belly (wylewający się rozkosznie znad jeansów typu biodrówki brzuch, przypominający górę od babeczki). Ile razy mierzyłaś obcisłą sukienkę i miałaś wrażenie, że wyglądasz w niej jak baleron? Od kiedy w ogóle przestałaś kupować obcisłe sukienki, bo wydaje ci się, że wyglądasz w nich jak baleron? Następnym razem przymierz takową w majtkach z wysokim stanem. Nie, ma za co! Podziękujesz mi za tę poradę ogromnym uśmiechem na twarzy!

Jestem przekonana, że wiele z Was powie, że takich babcinych majtek nie lubi. Dlaczego? Bo koleżanki takich nie noszą? Bo mało seksowne? Bo wystają znad spodni? Może czas poszukać nowych, lepszych spodni? Zrozum wreszcie, że Cosmopolitan i jemu podobne bzdety robią nam wodę z mózgu, wciskając kit (zresztą niewiarygodnie skutecznie), że musimy być seksowne w każdej sytuacji. Jasne, że powinnaś mieć ładną bieliznę na wyjątkowe okazje. Jak idziesz na ważne spotkanie załóż piękny zestaw desu – to dobrze działa na naszą podświadomość. Kup elegancki komplet żeby dobrze wyglądać dla niego, ale jednocześnie pamiętaj o scenie z Dziennika Briget Jones, kiedy to Daniel Cleaver, najjurnieszy ogier w Londynie, dostrzega ogromne, majtki głównej bohaterki. Obraca je tylko w żart i w niczym go one nie powstrzymują. Zapewniam Cię, że jak jest w nastroju, to Twój facet ma gdzieś to czy Twoje gacie są tak wielkie, że mogłyby posłużyć jako dach dla Stadionu Narodowego czy ciężko byłoby nimi zakryć ołówek. On lubi Twój tyłek, ale jeszcze bardziej podoba mu się twoja pewność siebie, a brak dzielącej tłuszczyk na podbrzuszu na dwie fałdki gumy, każdej z nas tej pewności siebie dodaje. Jeżeli jest inaczej. To po prostu zmień faceta, bo zasługujesz na kogoś, kto zobaczy w Tobie coś więcej niż tylko dupę.

Zmieniłam stosunek to ogromnej bielizny po tym jak obejrzałam odcinek programu Jimmiego Fallona z Jennifer Lawrence, której spod pięknej odkrywającej plecy ciemnej sukienki wystają wielkie, sięgające pasa białe majtki. Skoro ona, z taką figurą nosi tego typu bieliznę, to ja w ogóle nie powinnam posiadać innej! I niezaprzeczalnym faktem jest, że na takich majtkach sukienki zupełnie inaczej się układają, dużo lepiej, dużo bardziej kobieco. Hollywood wie o tym już od bardzo dawna. Myślicie, że Marylin Monroe i Sophia Loren nie miały tłuszczyku na brzuchu? Oczywiście, że miały, tylko potrafiły zapewnić mu odpowiednią opiekę. Dlaczego my nie miałybyśmy czerpać garściami z ich doświadczenia?

Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na jedną rzecz. Minimalizacja majtek doprowadziła do tego, że znalezienie bielizny z podwyższonym stanem stało się dla kobiet wyzwaniem. Mówię serio. O ile wybór bielizny modelującej sylwetkę z jest spory, to kupno zwykłych majtek sięgających kilka centymetrów powyżej inii włosów łonowych jest trudnym zadaniem, bo najzwyczajniej nie ma ich w ofercie wielu sieciówek. Czasami nie trzeba nam wcale niewygodnego wyszczuplacza, wystarczy żeby gumka nie odcinała się na biodrach tworząc nieestetyczną (i czasami nie występującą w warunkach naturalnych) fałdkę.

Dajmy sobie pomóc. Przestańmy wierzyć, że to co seksowne jest dla nas najlepsze. W rzeczywistości bycie kobiecą jest dużo bardziej interesujące niż bycie rozebraną. I robi dobrze naszym sylwetkom, a przez to naszym głowom!

Wiem, że marki Sloggi, Triumph i Lindex mają w swojej ofercie fajną bieliznę z wysokim stanem. Znacie produkty innych marek warte polecenia? Proszę o pomoc mnie i pozostałym czytelniczkom w znalezieniu majtek idealnych 😉 Wpisujcie nazwy marek w komentarzach, wszystkie będziemy za nie wdzięczne!


4 myśli w temacie “Ewolucja damskich majtek, czyli o bieliźnie dla kobiet z krągłościami

  1. Kupiłam kiedyś w Calzedoni rajstopy z wysokim stanem, tak zwane „modelujące”. Zacznę od tego, że uwielbiam ich rajstopy za jakość. Wiele razy zdarzyło się, że zaciągnęłam je, a oczko nie poszło dalej. Zaletą tych modelujących było to, że część modelująca kończyła się dopiero w połowie uda. Natomiast były ogólnie niezbyt wygodne i, jak większość rajstop, kończyły się w połowie brzucha i przy siadaniu i tak robiły fałdkę (taką oponkę poniżej pępka). Moje życie zmieniło odkrycie ciążowe – rajstopy ciążowe z Gatty. Nie są to rajstopy, które ściskają brzuch, to z pewnością w ciąży nie jest wskazane, ale sięgają znacznie wyżej niż każde inne, nie odciskają się w połowie brzucha i nie robią fałdki. Są na tyle elastyczne, że nawet po zrzuceniu ciążowego brzuszka leżą idealnie i wciąż zdarza mi się je nosić. Poza tym, ja też już wyrosłam z przejmowania się takimi rzeczami 😉 Nigdy nie będziemy wyglądały atrakcyjnie w tym, w czym nie jest nam wygodnie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s