8 sposobów by nie żałować pieniędzy wydanych na wyprzedażach podczas black friday

Obraz Karolina GrabowskaPixabay 

Wielkimi krokami zbliża się black friday a wraz z nim zakupowe szaleństwo. Wiele sklepów, zarówno stacjonarnych jak i online, zaczyna wyprzedaże już dzisiaj. Jak nie poddać się zakupowemu zawrotowi głowy i nie żałować wydanych pieniędzy? Przedstawiam Wam mój plan na wyprzedaże. Piszę dziś wyłącznie o zakupach ubraniowych. Jeżeli na przecenach masz zamiar kupić książki to polecam byś kupiła wszystkie, jeżeli elektronikę to polecam żebyś nie kupowała nic, a pieniądze przeznaczyła na buty, będzie to zdecydowanie lepsza inwestycja!

1. Załóż na początku ile chcesz wydać

Albo ile ciuchów masz zamiar kupić. A później, bez względu na wszystko, trzymaj się swojego postanowienia. Ja zdecydowałam, że w tym roku kupię tylko jedną rzecz, albo nie wydam pieniędzy wcale. Jeżeli już zdecyduję się na jakiś zakup, nie wiem czy będzie to coś drogiego, co wyhaczone na wyprzedaży okaże się dobrym dealem, a może będzie tak tanie, że kupione po obniżce w ogóle nie wpłynie na mój budżet. Nie wiem jeszcze czy będzie to ciuch, buty, biżuteria czy coś z akcesoriów. Wiem jednak na pewno, że stosując się do narzuconego z góry budżetu lub po zredukowaniu ilości rzeczy do minimum, przed pierwszym grudnia nie będę musiała brać chwilówki żeby było stać mnie na bagietkę. Rozsądne i przemyślane zakupy są zwykle bardziej satysfakcjonujące niż wyniki działania pod wpływem impulsu.

2. Otwórz szafę i sprawdź czego w niej brakuje

Może to mało romantyczne, ale zanim pojedziesz do centrum handlowego lub wejdziesz na stronę ulubionego sklepu, zrób listę zakupów. Jeżeli brakuje Ci spódnicy, to szukaj właśnie jej, zamiast buszować w zakładce/dziale z bluzkami, których masz dziesiątki. Taki zabieg sprawi, że po pierwsze unikniesz wydawania pieniędzy na produkty, które są być może ładne, ale zbędne w Twojej szafie. Po drugie zakupy pójdą sprawniej i szybciej. Jeżeli od dawna polujesz na drogą rzecz, na przykład piękną torebkę, ale rozsądek podpowiada Ci, że jest za droga, to wyprzedaże są najlepszym czasem by taki produkt nabyć. Pamiętaj jednak, że jeżeli masz zamiar dokonać dużego wydatku to lepiej zastanowić się nad nim dłużej niż kilka dni i przeanalizować dogłębnie czy dany produkt pasuje do reszty Twojej garderoby. Bardzo droga chwilowa fanaberia jeszcze nikomu nie wyszła na dobre.

3. Otwórz szafę i sprawdź czego masz nadmiar

Jeżeli masz siedemnaście par dżinsów, to jestem przekonana, że nie potrzebujesz kolejnej (zasada ta nie ima się butów, jeżeli masz trzydzieści siedem par szpilek oznacza to, że potrzebujesz jeszcze co najmniej trzech albo trzynastu;-)) Ja mam wszystko w kwiatki. Serio! W mojej szafie na próżno szukać czegoś w paski, kropki czy w kratę. Wiem na pewno, że nie kupię kolejnej bluzki czy sukienki w kwiatowy wzór, choćby była najpiękniejsza na świecie, bo zwyczajnie jej nie potrzebuję. Odniosę się tutaj też do poprzedniego punktu. Jeżeli od dłuższego czasu chodzi za Tobą droga torebka, to może lepiej zaoszczędzić na nią i odmówić sobie rzeczy, bez których możesz się obejść. Zapewniam Cię, że takie podejście podwoi poczucie nagrody, gdy już kupisz sobie wymarzone akcesorium. Tym bardziej, że lepiej jest mieć w szafie jedną porządną rzecz niż 5 tanich i słabej jakości.

4. Łącz w zesawy

Będąc na zakupach idealnie jest nabywać ubrania zestawami. Oszczędzasz wtedy czas spędzony przed szafą każdego ranka, bo wyciągając z niej jedną rzecz automatycznie wiesz co do niej założyć. Niestety takie zakupy wiążą się zwykle ze stosunkowo wysokim wydatkiem. Kompromisem pozwalającym zatrzymać w portfelu przyzwoitą ilość gotówki przy jednoczesnym nabywaniu wyłącznie ciuchów, które pasują do Twojego stylu jest kupowanie rzeczy, które można zestawić ze znajdującymi się już w Twojej szafie ciuchami. Zanim sprawisz sobie jakiś impulsywny zakup, zastanów się czy z daną rzeczą jesteś w stanie stworzyć 4 pełne zestawy. Kupowanie swetra, który będzie pasował tylko do jednych spodni nie ma sensu.

5. Sprawdzaj składy

Powiedz stanowcze NIE poliestrowym bluzkom, w których pocisz się jakbyś była owinięta folią spożywczą. Daruj sobie akrylowe swetry, które nie tylko szybko się zniszczą, ale również nie będą dawały ciepełka w zimowe wieczory. Oszczędź swoim stopom noszenia plastikowych butów z „ekoskóry”. Wyeliminujesz w ten sposób 70% asortymentu większości sieciówek. Powiedz tak, bawełnianym i wiskozowym bluzkom, które przyjemnie się nosi. Ciepłym wełnianym swetrom. Lnianym, przewiewnym sukienkom na lato. Pozwól swoim stopom zaznać luksusu noszenia skóry. Zapewniam Cię, że porządne skórzane buty będziesz nosić kilka sezonów. A stosunek ich ceny do ilości wyjść, okaże się być relatywnie niski.

6. Nie podążaj ślepo za trendami

Jak mawiała Coco, „Moda przemija, styl pozostaje”. Ponoć najmodniejszym kolorem tej jesieni jest jasny fiolet. Pomijając kwestię tego, że fiolety są stylizacyjnie dosyć ciężkie, gdyż dobrze wyglądają w nich właściwie tylko brunetki o ciemnej karnacji i oprawie oczu. Zastanów się czy koniecznie chcesz otulać się tej zimy płaszczem w mało uniwersalnej, ale najmodniejszej w sezonie barwie. Może lepiej kopić jasno-fioletowy T-shirt czy szalik, które nie nadszarpną Twojego budżetu? Fiolet może być w przyszłym roku passé i lepiej chyba żałować kilkudziesięciu złotych wydanych na koszulkę niż kilku stów roztrwonionych na płaszcz.

7. Nie kupuj w internecie jeśli nie zwracasz ubrań, które nie pasują

To ja. Zwracanie paczek jest dla mnie zbyt czasochłonne i skomplikowane, dlatego jak już coś kupię online to zostaje ów produkt ze mną na zawsze. Jakiś czas temu zrobiłam spore zakupy w outlecie online jednej z sieciówek. Zapłaciłam niewiele bo około 300 złotych. Przysłano mi wówczas 5 bluzek i 2 sukienki. Wszystkie nadal mam w szafie, noszę je rzadko, nie lubię i nie wyglądam dobrze w ani jednej z wyżej wymienionych rzeczy. Podczas stacjonarnych zakupów nie zabrałabym do domu niczego z wymienionej listy. Od tego zdarzenia kupuję online w zasadzie tylko dodatki. Jeżeli Ty też nie odsyłasz paczek, to lepiej udaj się w piątek do galerii handlowej. Wydasz mniej i po wszystkim będziesz bardziej zadowolona z nabytków.

8. Sprawdź poziom hormonów

Brzmi nieco absurdalnie, ale okazuje się, że wysoki poziom estrogenu w naszym systemie, sprawia, że jesteśmy skłonne wydać na swoje potrzeby więcej pieniędzy w bardziej impulsywny sposób. Jeżeli jesteś akurat w środku cyklu to bądź na zakupach podwójnie ostrożna, bo może okazać się, że za tydzień nie będziesz już chciała nosić kupionej dzisiaj sukienki.

A co Ty robisz w czarny piątek? Poddajesz się szaleństwu, czy idea wielkich wyprzedaży wcale Cię nie rusza i nie masz zamiaru wydać nawet złotówki. Czekam na Wasze komentarze!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s