Malta na weekend vol. 2

W PIERWSZEJ części postu o weekendzie na Malcie napisałam kilka słów na temat najciekawszych miejsc, które możecie zobaczyć na tej pięknej, słonecznej wyspie. W niniejszym tekście dostajecie podane jak na tacy najważniejsze informacje na temat Malty w pigułce. Post dla przekonanych, że chcą tam polecieć i dla tych, których dopiero przekonam! Bo Maltę zobaczyć trzeba!

Dlaczego warto polecieć na Maltę?

Gwarantowana dobra pogoda

Końcem kwietnia na termometrze było już prawie 30 stopni

Malta jest małą wysepką na środku Morza Śródziemnego, dlatego znajduje się w strefie łagodnego klimatu śródziemnomorskiego. Dzięki temu szczęśliwemu położeniu temperatura na wyspie zimą rzadko spada poniżej 15 stopni, latem zaś, rzadko spada poniżej 25 stopni. Dodatkowo średnia opadów od maja do sierpnia jest na tym uroczym skrawku lądu kilkanaście razy niższa niż w tym samym czasie w Polsce! Czyż to nie brzmi idealnie?

Tanie bilety

Był to właściwie główny powód, dla którego w ogóle na Maltę polecieliśmy. Dzięki rewelacyjnej ofercie WizzAir, udało nam się dotrzeć tam i z powrotem za niewiele ponad 300 złotych. Bilety musiały oczywiście być zarezerwowane z odpowiednim wyprzedzeniem. Jednak spośród typowo wakacyjnych kierunków podróży, Malta i tak wypada bardzo korzystnie cenowo.

Ceny na wyspie

Malta ogólnie nie jest droga. Ceny produktów spożywczych w sklepach są porównywalne do polskich. Przejazd autobusem kosztuje zaledwie kilka złotych. Jeżeli chodzi o restauracje, to zależy, bo można znaleźć zarówno bardzo drogie, jak i bardzo tanie miejsca. Z noclegiem jest podobnie. Pokój w gwiazdkowym hotelu będzie kosztował nawet kilkaset złotych za noc, ale można na tej gorącej wyspie spotkać również całkiem niezłe apartamenty typu B&B w przyzwoitej cenie.

Piękne zabytki i lazurowe morze

W drodze na Comino

Malta ma jednego i drugiego pod dostatkiem. Balans pomiędzy wszystkimi odcieniami błękitu morza i żółtym kolorem starych budynków z piaskowca wydaje się tam być idealnie zachowany! Potrzebujesz czegoś więcej?

Jak się poruszać po wyspie?

Dojazd z lotniska

Taksówka

Zdecydowanie najwygodniejsza opcja. Niestety również najdroższa. Kurs do centrum Valletty kosztuje około 15-20 €. Cena tej usługi może wzrastać w zależności od wielkości taksówki, pory dnia no i oczywiście miejsca, w które chcecie się udać.

Prywatny bus

Takie środki transportu kursują zwykle w kierunku najpopularniejszych kurortów, a cena biletu waha się od 15 do 18 €. W tym wypadku korzystanie z taksówki wydaje się być bardziej rozsądnym rozwiązaniem, bo wcale nie musi ona wypaść dużo drożej, a przynajmniej ominie Was wątpliwa przyjemność marszu z przystanku do hotelu z kilku-kilową walizką w ręku.

Autobus

To opcja najtańsza. Kurs do centrum Valletty trwa około 30 minut, a bilet kosztuje niespełna 2€. Biorąc pod uwagę to, że autobus jest bardzo tani, a podróż nim trwa raczej krótko, nie sądzę by konieczne było korzystanie z innych środków transportu, jeżeli jednak planujecie zorganizować nocleg poza stolicą, to niestety czeka Was przesiadka. Może się również zdarzyć, że pojazd będzie przepełniony co drastycznie obniża komforty podróży.

Poruszanie się wewnątrz wyspy

Malta może poszczycić się dobrze zorganizowaną komunikacją autobusową. Z dworca w Vallettcie można dostać się w zasadzie wszędzie, za niewielkie pieniądze (wspomniany wyżej dwugodzinny bilet za, o ile dobrze pamiętam, 1,8€). Trzeba jednak mieć świadomość, że autobusy, szczególnie linie jadące do popularnych punktów turystycznych, bywają często bardzo tłoczne. Muszę również wspomnieć o tym, że nie zawsze są one najnowsze i klimatyzowane. Nie można mieć wszystkiego!

Komunikacja Malta – Gozo

Zachód słońca na Gozo, sfotografowany z promu płynącego na Maltę

Dobrze jest również zorganizowana komunikacja pomiędzy Maltą a Gozo. Na mniejszą wyspę można dostać się kursującymi regularnie co 45 minut promami, które odpływają z Cirkewwa do Mgarr. Trzeba jednak pamiętać, że nocą łodzie odpływają z portu odrobinę rzadziej. Możecie również mieć problem z tym by o późnej porze dostać się z Cirkewwa do centrum wyspy komunikacją miejską. Dlatego należy wziąć to pod uwagę podczas planowania wycieczki na Gozo. Cena kursu promem to mniej niż 5€ w jedną stronę.

Obowiązujący język

Na Malcie obowiązują dwa języki urzędowe, maltański – spokrewniony z arabskim. Ze słyszenia oba języki są do siebie bardzo podobne. Oraz… angielski, co ułatwia życie podróżników. Może się jednak zdarzyć, że z dala od Valletty spotkacie osoby, które po angielsku nie mówią wcale. Ze względu na to, że język angielski jest tam obowiązującym, Malta stała się popularnym miejscem odbywania wyjazdowych kursów lingwistycznych. Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś woli uczyć się języka na słonecznej wyspie Morza Śródziemnego niż wiecznie zachmurzonej wyspie Morza Północnego. Londyńskiego akcentu na kursie w Walii i tak się nie nauczysz!

Waluta

Również wygodnie – Euro.

Co na Malcie zjeść

Królik

Amatorom mięsa polecam królika (w karcie pod nazwą fenek, choć to dziwne, bo nawet małe dziecko wie, że fenek to taki słodki lis co zamieszkuje Saharę). Królik jest maltańską potrawą narodową. W tradycyjnym wydaniu, mięso jest długo marynowane w winie, a następnie duszone i podawane z sosem i chlebem. Danie proste i bardzo smaczne.

Owoce morza

W każdej odsłonie, oczywiście! Szczególnie polecam je gotowane w sosie własnym, podane w postaci tradycyjnego talerza pełnego miksu różnych rodzajów owoców morza w wywarze i towarzystwie pieczywa czosnkowego. Niebo w gębie! Serwowane jako sosy do makaronów są również smaczne, ale nie oczekujcie, że będą tak pyszne jak na, znajdującej się niespełna 200 kilometrów w linii prostej, Sycylii. Ja uważam, że królika można sobie podarować, świeżych owoców morza, nie!

Malta jest idealnym miejscem by spędzić tam weekend, może nawet długi weekend, ale zastanowiłabym się dwa razy czy ma sens rezerwowanie tam hotelu na dwutygodniowy wakacyjny urlop. Amatorom plażowania zacznie szybko brakować piaszczystych plaż, fani zwiedzania szybko zorientują się, że główne atrakcje wyspy z łatwością można obskoczyć w dwa, może trzy intensywne dni. Niemniej, Maltę polecam, na weekend, żeby odpocząć, cieszyć się słońcem, dobrym jedzeniem i różowym winem w postaci aperitifu!

Moje ulubione zdjęcie z Malty

Tak bardzo tęsknię za latem…


3 myśli w temacie “Malta na weekend vol. 2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s