4 powszechne Paryskie zjawiska, które mnie bawią

Mieszkam tutaj od kilku miesięcy i zauważyłam pewne zjawiska, które wywołują u mnie uśmiech politowania lub ewentualnie rzewne parsknięcie. Chcesz dowiedzieć się o czy mowa? Zapraszam!

1. Niedorzeczne ceny

Jeżeli chcesz sobie kupić taki sprzęt napisz do mnie priv, wyślę Ci link

I nie nie mam bynajmniej na myśli ceny żakietu od Chanel, czy kawy za 5€, bo na nie jestem mentalnie gotowa, dlatego mnie nie szokują. Ale mówię o przedmiocie ze zdjęcia i jemu podobnych, stylizowanych na rustykalne, badziewiach. To co widać na obrazku powyżej to taboret/siedzisko wykonany z kawałka brzozowego drewna. Maisons du Monde to taki francuski odpowiednik JYSK, mniejszy niż Ikea, ale można kupić tam wszystko co w domu niezbędne i zbędne w sumie też. Począwszy od mebli, skończywszy na sztućcach i papierowych serwetkach. No i właśnie tam, w Maisons du Monde istnieje możliwość nabycia brzozowego pieńka za 70€! I zakładam, że w dobie szaleństwa Francuzów na punkcie wszystkiego co bio, cieszy się ten produkt ogromną popularnością. (Sprawdziłam i okazało się, że w polskim internecie za tę cenę można kupić 2 metry sześcienne brzozowego drewna, to informacja dla tych co szukają pomysłu na biznes).

2. Niedorzeczne produkty

Zdjęcie wystawy, więc możesz zobaczyć odbicia w witrynie. Podoba Ci się kapusta?

W XXI wieku większość obywateli Europy woli jednak wykształcić dzieci lub kupić samochód niż wydać kilka tysięcy na absolutnie zbędny przedmiot. Chyba, że tym przedmiotem jest jakiś elektroniczny gadżet. Jednak w Paryżu, a szczególnie w dzielnicach 16, 7 i 8 czyli tych najbardziej ekskluzywnych, nadal funkcjonują i z pewnością dobrze się mają, sklepy z odchodzącym już w innych miejscach świata do lamusa, nowiuśkim srebrem stołowym. Gdzie oprócz produkowanych z drogocennego kruszcu sztućców, świeczników, czy bardziej standardowych elementów zastawy stołowej można dostać srebrną… kapustę naturalnych rozmiarów. Bałam się zapytać do czego służy i przede wszystkim ile kosztuje, bo obawiałam się, że ową informację mogę przypłacić omdleniem.

3. Niedorzecznie małe torebunie

Moja mama mawia, że dobra torebka musi zmieścić w sobie wszystko co potrzeba oraz dodatkowo bochenek chleba. I choć w przeciwieństwie do niej, ja nie lubię zbyt dużych torebek, to rozumiem maminą logikę. Bo sama uważam, że to akcesorium powinno być nie tylko piękne i modne, ale również funkcjonalne. W Paryżu kobiety noszą mikroskopijnej wielkości torebunie, w które ledwo wejdzie portfel, telefon i szminka oraz dodatkową bawełnianą torbę zakupową na całą resztę damskiego ekwipunku jak czapki, szaliki, rękawiczki, chusteczki, okulary przeciwsłoneczne, kremy do rąk, żele antybakteryjne, zeszyty, książki czasem nawet laptopy. Sporo czasu zajęło mi zrozumienie tego fenomenu, ale dziś już wiem o co chodzi! Mała torebka od projektanta jest tańsza niż duża. Logika absurdalna acz całkiem tutaj powszechna.

4. Jedzenie na zewnątrz

Wszystkie Bistrot Français mają na wyposażeniu markizę osłaniającą delektujących się posiłkiem lub lampką wina klientów przed słońcem i deszczem oraz zamontowane pod ową markizą grzejniki, żeby tych samych klientów w chłodniejsze dni roku chronić przed zimnem. I nawet jeśli pogoda jest kiepska, to wnętrza tego typu restauracji są puste, podczas gdy pod markizami zwykle nie ma wolnych stolików wcale. Bo Paryżanie jedzą na zewnątrz. Bez względu na pogodę. I z jednej strony zimą strasznie mnie to drażni, bo spożywając posiłek wolę jednak mieć czucie w rękach i nie przepadam za drapiącymi szyję okruchami chleba, które niepostrzeżenie wpadły do mojego szalika. Z drugiej jednak strony rozumiem to, że ludzie mający przez całe życie do dyspozycji mieszkanko wielkości schowka na szczotki (za czynsz w wysokości 3000€ miesięcznie) marzą o przestrzeni.

Jeżeli spodobał Ci się ten tekst, to daj znać w komentarzu. Chętnie przygotuję więcej wpisów tego typu, bo im dłużej tutaj mieszkam tym więcej ciekawych zjawisk zauważam!


5 myśli w temacie “4 powszechne Paryskie zjawiska, które mnie bawią

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s