Modowe mity

Anastasia Gepp, Pixabay

Zewsząd otaczają nas porady dotyczące wszystkich dziedzin życia. Codziennie jesteśmy bombardowane informacjami o tym co jeść, jak się malować, ile ćwiczyć itd. Na temat szeroko pojętego stylu wydano już tysiące opasłych tomiszczy, dzięki którym wiemy co, jak, gdzie i kiedy zakładać żeby wyglądać niczym modelka z okładki Vogue. Uważam, że część z nich to bujdy na resorach, albo jak kto woli mity, dlatego postanowiłam skreślić na ich temat kilka słów byś i Ty nie brała ich zbyt serio.

Oversajz zakrywa mankamenty figury

To jest temat, o którym pisałam tutaj nieraz. Owszem oversajz zakrywa brzuch, biodra, generalnie wszystko zakrywa i jest szalenie wygodny, ale niestety ma również ogromną wadę. Dodaje kilogramów. Bezkształtne oversajzowe swetry czy bluzki wyglądają świetnie na bardzo szczupłych i raczej wysokich dziewczynach. Taki ogromniasty sweter będzie wspaniale podkreślał szczupłe nogi, kontrastujące z jego wielkością. Dlatego, jeżeli jesteś szczęśliwą posiadaczką pięknych nóg, nawet przy większym rozmiarze, to taki krój może się u Ciebie obronić. Jeżeli natomiast masz kilka dodatkowych kilogramów i do tego dość masywną dolną część ciała, to niestety zakrywający wszystkie Twoje atuty, jak talia czy wąskie nadgarstki, wielki sweter sprawi, że Twoja sylwetka będzie wyglądała na większą. Szczególnie jeśli możesz pochwalić się sporym biustem, na którym owa dzianina swobodne się zawiesi zakrywając całą Ciebie.

Pasek robi talię

No robi, pod warunkiem, że jesteś bardzo szczupła i spinasz nim zdecydowanie za duże ciuchy, albo jeśli ta talia w rzeczywistości istnieje. Dziewczyny, które mają raczej prostą budowę ciała, bez wyraźnego wcięcia lub najszerszy punkt ich sylwetek znajduje się w talii właśnie, nie wyglądają w nich najlepiej. Pasek, nawet najpiękniejszy, nie wyczaruje talii jeśli jej tam nie ma. Wręcz przeciwnie, przyciągnie wzrok do brzucha, dodatkowo podkreślając ten element Twojej sylwetki. Jeżeli do tego masz nań dodatkową fałdkę, to szarfa przecinająca brzuch na połowę zrobi z niej dwie.

Panterka jest kiczowata

W tym i następnym punkcie będzie trochę o wzorach. Owszem panterka może być kiczowata. Zupełnie tak samo jak kwiatki, kratka czy koronka. Wszystko zależy od tego jaka ta panterka jest, z jakiego materiału i z czym jest zestawiona. Total look może być faktycznie kiepskim pomysłem, podobnie jak zwierzęcy wzór w wersji obcisłej niczym druga skóra, oszczędnej w materiał sukienki, która więcej odkrywa niż zakrywa. Ale kiedy wyobrażam sobie dziewczynę ubraną w czarny golf, czarne spodnie, beżowy płaszcz i szpilki z motywem panterki w odcieniu przypominającym okrycie wierzchnie, to ów deseń w takim wydaniu uważam za bardzo stylowy.

Paski poszerzają

Paski to mogą i poszerzać i wyszczuplać i nie robić nic, wszystko zależy od pasków. Żeby w tym wzorze wyglądać dobrze należy odpowiednio dobrać do sylwetki szerokość i kolor motywu, ale także krój pasiastego ciucha. I celowo nie piszę tutaj, żeby ubierać tylko pionowe paski, które wyszczuplają bo to bujda. Zbyt obcisłe mogą podkreślać każdy mankament figury. Więc zamiast je demonizować, zacznij po porostu przymierzać ciuchy z tym deseniem i znajdź rozmiar oraz strukturę pasków, która schlebia Twojej sylwetce! Zacznij od ukośnych – łatwiej je wystylizować!

Z Twoją figurą nie możesz…

Wszystko możesz! Jeżeli w jakimś ciuchu jest Ci wygodnie albo dobrze się w nim czujesz to nic innym do tego. Nawet jeśli ja kategorycznie Ci czegoś, zabraniam i próbuję to zracjonalizować, olej mnie i rób swoje! Ubrania są po to żeby dobrze się w nich czuć. Ja też mam czasem gdzieś ogólnie przyjęte zasady. Z moimi sporymi piersiami nie powinnam nosić bluzek z dekoltem w łódkę, a uwielbiam je bo ładnie podkreślają obojczyki. Choć w niektórych sieciówkach noszę rozmiar 42 to i tak zakładam boyfriendy, które optycznie dodają kilogramów, bo są superwygodne i nie mam zamiaru z nich rezygnować. Rób to, na co masz ochotę, wypracuj własny styl i ciesz się nim!

Musisz mieć w szafie…

Podobnie jak w punkcie poprzednim, nic nie musisz! Lata temu kupiłam małą czarną, bo przeczytałam, że każda kobieta musi ją mieć i ostatnio zorientowałam się, że zakładam tę sukienkę tylko na pogrzeby, za to świetnie sprawdzają się u mnie małe granatowe. To fakt, że tak zwane modowe klasyki ułatwiają życie, bo kiedy nie wiesz co założyć jeden z nich prawdopodobnie załatwi sprawę, ale wcale nie musisz mieć ich wszystkich w szafie. Wiele świetnie ubranych dziewczyn, które znam uznaje klasyki za nudne, bo wiedzą, że nic nie muszą!

A jakie są modowe mity, które Ciebie doprowadzają do szaleństwa gdy o nich słyszysz?

Jeżeli spodobał Ci się ten post wciśnij przycisk polubienia i udostępnij go proszę na FB. Chciałabym by jak najwięcej fajnych babek miało do niego dostęp, mogło inspirować się moimi wpisami i czuć się lepiej we własnych ciuchach!


3 myśli w temacie “Modowe mity

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s