Francuskie desery, które uwielbiam!

Było już o śniadaniu i obiedzie, przyszedł więc czas na deser, bo chociaż do kuchni francuskiej mam ambiwalentny stosunek, chociażby dlatego, że sery uwielbiam a ostryg nie znoszę, to francuskie desery darzę miłością bezgraniczną. Dziś napisałam krótki tekst o kilku najpopularniejszych słodkościach rodem z ojczyzny Napoleona, zapraszam do lektury, spodoba Ci się szczególnie jeśli jesteś łasuchem! … More Francuskie desery, które uwielbiam!

1. dzielnica Paryża – atrakcje, które warto zobaczyć

Niniejszy cykl postów powstał, by przybliżyć Wam najpopularniejsze atrakcje miasta, ale bez przydługich wywodów o nich. W opisie każdej z nich znajdziecie kilka zdań o tym dlaczego dana atrakcja jest interesująca, adres, a dla tych którzy pragną znaleźć więcej informacji czy kupić bilety, na dole akapitu podaję link do strony internetowej lub/i telefon. Dziś pod lupę biorę serce tego pięknego miasta dzielnicę 1. Zapraszam! … More 1. dzielnica Paryża – atrakcje, które warto zobaczyć

Co zamówić na obiad podczas wizyty we Francji

Jeżeli wybierasz się akurat do Paryża lub innej część Francji i zastanawiasz nad tym jakie frykasy lokalnej kuchni zamówić na obiad, to dobrze trafiłeś! Zaczerpnęłam wiedzy u rodowitych Paryżan i dodałam do tego kilka obserwacji poczynionych w czasie pobytu w ich kraju. Od kilku lat jestem również w związku z Francuzem opiszę, więc powszechne tutaj nawyki, które dla mnie dziwaczne, dla Francuzów są arcyważnym elementem socjalizacji. Zobaczysz, będzie ciekawie! … More Co zamówić na obiad podczas wizyty we Francji

Le petit déjeuner chez Tiffany, czyli co jeść na śniadanie podczas wycieczki do Francji

Wiesz co jada się na śniadanie we Francji? Jak smakuje tu kawa i dlaczego nie zawsze można dostać tutaj na śniadanie parówki. Zapraszam na śniadaniową ucztę we francuskim stylu! … More Le petit déjeuner chez Tiffany, czyli co jeść na śniadanie podczas wycieczki do Francji

Bienvenue à Paris!

Nie ma bardziej banalnego obrazka niż paryska kawiarnia. Pod markizą w kolorze bordeaux wszystkie rattanowe krzesełka ustawiano przodem do ulicy. Na maleńkich stolikach między nimi znajdują się dwa kieliszki, popielniczka i kartonowe menu. Gdyby gdzieś w pobliżu grał facet na akordeonie poczułabym się tam jak w parodii Amelii. Kiedy postanawiam kupić beret i koszulkę w paski podchodzi do mnie chudy jak tyczka kelner w okrągłych okularach. Zamawiam Chablis. … More Bienvenue à Paris!