Czuję bluesa

Jak człowiek studiował, że się posłużę cytatem z Kazika: w „dawnej stolicy Polaków”, to nie wymagał od knajpy zbyt wiele. Miejsce mogło być obskurne, i oddalone od snobistycznego Kazimierza czy Rynku Głównego o lata świetlne. Byle podczas Happy Hours można tam było dostać piwo w objętości 500 mililitrów za pięć Złotych Polskich. A jeżeli do … More Czuję bluesa