Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje podły nastrój i worki pod oczami

Mam wieczorny chronotyp. Oznacza to mniej więcej tyle, że kiedy o ósmej rano wszystkie skowronki cieszą się pięknym porankiem rozpoczynającego się nowego dnia, ja przypominam zombie. Dosłownie. Jakby poranny alarm nie przerwał mojego snu, ale wyrwał mnie brutalnie ze szponów śmierci. Nie jestem wtedy zdolna do okazywania żadnych przejawów edukacji socjalnej, gdyż mam z rana podwyższony stopień agresji. Moim największym marzeniem jest wówczas kofeina. Najlepiej podana w sposób dożylny. … More Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje podły nastrój i worki pod oczami