Bienvenue à Paris!

Nie ma bardziej banalnego obrazka niż paryska kawiarnia. Pod markizą w kolorze bordeaux wszystkie rattanowe krzesełka ustawiano przodem do ulicy. Na maleńkich stolikach między nimi znajdują się dwa kieliszki, popielniczka i kartonowe menu. Gdyby gdzieś w pobliżu grał facet na akordeonie poczułabym się tam jak w parodii Amelii. Kiedy postanawiam kupić beret i koszulkę w paski podchodzi do mnie chudy jak tyczka kelner w okrągłych okularach. Zamawiam Chablis. … More Bienvenue à Paris!